<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Westeros</title>
<link>http://www.westeros.pun.pl</link>
<description> Westeros</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=438#p438</link>
<guid isPermaLink="false">438@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Solidnym kopniakiem posłał ciało swojego przeciwnika w kierunku podłogi wyswobadzając z mlaśnięciem ostrze. Następnie nie oglądając się długo na kobietę zbiegł w dół i okrywając naprędce zakrwawione ostrze w materiał swojego płaszcza. Jego następnym celem był koń, którego zostawili niedaleko. Musiał jak najszybciej opuścić to miejsce jeśli chciał przeżyć.]]></description>
<pubDate>Niedziela 30 Czerwiec</pubDate>
<comments>Niedziela 30 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=437#p437</link>
<guid isPermaLink="false">437@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Bloodwyn &quot;Rzeźnik&quot;</span><br /><p class="center"><span style="font-size: 15px">Harrenhal</span><br /><br />Nieznajomy uchylił się przed ciosem Bloodwyna ale stało się coś dziwnego, źle postawił lewą nogę przez co zwalił się prosto na na ogromny miecz który miał się w niego wbić. Wydał z siebie odgłos przypominający kwik i bulgot. Rzeźnik zrzucił go z ostrza, spadł mu kaptur teraz mógl zobaczyć jego twarz. Nie miał jednego oka i ucha, przez usta przechodziła paskudna rana. W tym samym momencie usłyszal zduszony okrzyk, na schodach stała kobieta którą mial zabić. Nie wiedziała co się dzieje i wpatrywała się przerażona ametystowymi oczami w Bloodwyna.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=436#p436</link>
<guid isPermaLink="false">436@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nieznajomy uderzał jak baba, ale czego więcej się spodziewać po wątłym Południowcu. Całkowicie ignorując ranę zaatakował ponownie tnąc po przekątnej aby przeciwnikowi trudniej było uniknąć ciosu. Jeśli to nie poskutkuje następnym atakiem miało być pchnięcie, które zmusi Zakapturzonego do uniku, a wtedy albo stanie w potrzasku między ostrzem a ścianą, albo będzie musiał wycofać się wyżej, choć długość ostrza mu tego manewru nie ułatwi.]]></description>
<pubDate>Sobota 22 Czerwiec</pubDate>
<comments>Sobota 22 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=435#p435</link>
<guid isPermaLink="false">435@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Bloodwyn &quot;Rzeźnik&quot;</span><br /><p class="center"><span style="font-size: 15px">Harrenhal</span><br /><br /><p class="center"><a href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=c7tc0VfZwtk#t=5671s" target="_blank" rel="nofollow">Theme</a><br /><br />Nieznajomy odwrócil się, widać spodziewał się ataku ale nie zrobił tego wystarczajaco szybko. Udało mu się trochę sparowac cios ogromnego miecza ale otrzymal ranę w lewą rękę z której okropnie lała się krew. Przeciwnik Bloodwyna stał na schodach, miał przewagę ataku z góry. Wykorzystał to, zaatakował Rzeźnika który nie był w stanie obronić się. Miecz chlasnął go po ramieniu i poszedł dalej raniąc pierś płytką raną*<br /><br /><span style="font-size: 6px">*-1 HP ; 7/8</span>]]></description>
<pubDate>Czwartek 20 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 20 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=434#p434</link>
<guid isPermaLink="false">434@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chrząknął i splunął zieloną flegmą gdzieś w bok na podłogę. Obrócił się powoli za zakapturzonym i poprawiając chwyt na mieczu ruszył do góry. W głowie barbarzyńcy toczyła się z początku batalia, czy po prostu nie zabrać konia i nie pojechać w siną dal mając to wszystko co się tutaj dzieje głęboko w dupie. Jeśli Południowcy chcą zabijać własne kobiety i dzieci we śnie to niech tak czynią. Ale coś nie pozwoliło mu opuścić tego miejsca, zostawić bezbronną matkę z dzieckiem na pastwę jakiegoś zamaskowanego tchórza. Duma wojownika, tak poczuł ukłucie dumy. A teraz z tego powodu poleje się krew, lecz tym razem nie będzie to krew bezbronnych. Bloodwym uśmiechnął się upiornie ruszając do ataku na swojego niedawnego pracodawcę.]]></description>
<pubDate>Âroda 19 Czerwiec</pubDate>
<comments>Âroda 19 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=433#p433</link>
<guid isPermaLink="false">433@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Bloodwyn &quot;Rzeźnik&quot;</span><br /><p class="center"><span style="font-size: 15px">Harrenhal</span><br /><br />Nieznajomy parsknął na czyn i słowa Bloodwyna. <br /><em>- Droga wolna, wiesz gdzie są konie, wracaj albo jedź dalej.</em><br />Wyminął go i ruszył na górę po schodach zostawiając Rzeźnika samego by podjął decyzję.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 14 Czerwiec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 14 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=432#p432</link>
<guid isPermaLink="false">432@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Tego już było za wiele. Nie wyruszył w tą krajoznawcza wycieczkę po to żeby zabijać bezbronne kobiety, a tym bardziej dzieci. Wycofał się jak najciszej potrafił z pokoju i zaczął szukać zakapturzonego. Nie ukrywał wściekłości, kiedy go znalazł odezwał się gniewnie<br />-<em>Sam sobie zarzynaj dziewki i ich dzieciaki. Może i zwą mnie Rzeźnikiem, nie ukrywam tego, jestem mordercą, ale zabijać we śnie rodzin nie będę. Jeśliś tylko po to mnie tutaj przytargał, to lepiej tu się rozstańmy zanim przeleję nie tylko krew owieczek.</em>- splunął mu pod nogi w geście pogardy -<em>To poniżej wojownika.</em>-<br />Broń trzymał w pogotowiu jakby trzeba było skrócić skurwysyna o głowę.]]></description>
<pubDate>Czwartek 13 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 13 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=431#p431</link>
<guid isPermaLink="false">431@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Bloodwyn &quot;Rzeźnik&quot;</span><br /><p class="center"><span style="font-size: 15px">Harrenhal</span><br /><br />Nieznajomy czekał tam na niego, powiedział że poczeka na dole bo została tylko jedna komnata powyżej a z tym Bloodwyn powinien sam dać sobie radę. Chcąc nie chcąc ruszył po schodach w górę. Pchnął drzwi i znalazł się w o wiele większej komnacie niż poprzednia ale była tak samo urządzona. Widział duże łóżko i kołyskę obok niego. Podszedł bliżej. W łożu spała kobieta, młoda nieco starsza niż tą którą zabił, miała ten sam kolor włosów. W kołysce spało dziecko, dziewczynka, miała matczyne włosy z pewnością nie miała więcej niż roczek. Bloodwyn nienawidził zabijać kobiet, z jedną się przemógł ale czy tym razem też to zrobi, czy może je zostawi i skłamie że nie żyją?]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=430#p430</link>
<guid isPermaLink="false">430@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nienawidził zabijać kobiet. Uznawał to po prost za marnotrawstwo. Niestety jego obecna robota wymagała takich drastycznych działań, a przynajmniej tak twierdził zakapturzony najemca. Nie do końca mu ufał i po całej tej krwawej łaźni miał zamiar zamienić z nim parę słów. Rozumiał jeszcze jakby przyszło mu zabić uzbrojoną klanową wojowniczkę, ale słabe Południowe kobiety nigdy nie zostawały wojowniczkami, a ich miejscem było łoże bądź kuchnia. W tym wypadku było podobnie choć jego umysł podpowiadał mu, że kobieta, której właśnie poderżnął gardło nie była zwykłą dziewką jakich tutaj wiele. Już sama jej niespotykana uroda i dziwny kolor włosów wprost wykrzykiwał ten fakt w twarz Bloodwyna. Kiedy dziewczyna przestała się szamotać, a ostatnie płomienie życia gasły w oczach Rzeźnik złożył na jej ustach pożegnalny pocałunek głaszcząc czule po głowie. Resztki jej świadomości zapewne to odnotowały, ale barbarzyńca nie przejmował się jak odbierze to owa niewiasta. Przynajmniej umarła u boku mężczyzny, który w całkiem innej sytuacji i warunkach zapewne zaryzykowałby dla niej własne życie by ją uchronić od krzywdy. Niestety żyli w brutalnych czasach.<br /><br />Zniesmaczony wrócił na korytarz, z którego miał kontynuować bezsensowną, wedle niego, rzeź bezbronnych.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>+ Historia - Ragath Stark</title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=429#p429</link>
<guid isPermaLink="false">429@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Ragath Stark</span><br /><span style="font-size: 15px">Winterfell</span><br /><br />Maester ukłonił się i wyszedł z komnaty. Ragath został sam musiał pokazać się w twierdzy, potrenować walkę mieczem...zająć się księgami. Postanowił zacząć od tego ostatniego, skoro już był w komnatach Maestra. Mówiono mu by zajmował się ćwiczeniem taktyki i strategii, miał czytać by tego się nauczyć. Nie mógł się się skupić, chciał już dostać list od Baratheonów, zdobyć Daenerys Targaryen. Może nawet zalać Westeros wilkami? Zamknął gwałtownie księgę i wstał. Co teraz zrobi zależy od niego.]]></description>
<pubDate>Czwartek 6 Czerwiec</pubDate>
<comments>Czwartek 6 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>+ Historia - Ragath Stark</title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=428#p428</link>
<guid isPermaLink="false">428@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-<em> Powierzam zatem tobie przekazanie tych wieści mojemu ojcu. Będzie pewnie niezbyt zadowolony, ale przekonaj go, jaki posłuch osiągniemy dzięki temu turniejowi.</em> - uśmiechnął się niczym młodzieniaszek zrzucając całą odpowiedzialność na maestra. -<em> Zobaczmy, jakie ciekawe jeszcze nowiny przyniesie ten dzień.</em> - schodząc z wieży powiedział do siebie Ragath. Oczekiwały go typowe obowiązki dla dziedzica, które ostatnio zaczął sumiennie wykonywać, żeby Lord Stark jak najmniej podejrzewał go o jakiekolwiek inne plany.]]></description>
<pubDate>Wtorek 4 Czerwiec</pubDate>
<comments>Wtorek 4 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>+ Historia - Ragath Stark</title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=427#p427</link>
<guid isPermaLink="false">427@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Ragath Stark</span><br /><p class="center"><span style="font-size: 15px">Winterfell</span><br /><br /><em>- To jest...trochę słuszna pożyczka, z tego co wiem jesteśmy w stanie to spłacić...ale nie wiem jak zareaguje Lord Stark i co się wydarzy w ciągu tych dwudziestu lat. Zawsze pozostaje panie pożyczka od Żelaznego Banku z Braavos ale zapewniam panie ze Lannisterowie będą lepszym wyborem niż Braavosianie, Żelazny Bank zawsze odzyska swoje złoto, zawsze.</em>]]></description>
<pubDate>Wtorek 4 Czerwiec</pubDate>
<comments>Wtorek 4 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=426#p426</link>
<guid isPermaLink="false">426@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 20px">Bloodwyn &quot;Rzeźnik&quot;</span><br /><p class="center"><span style="font-size: 15px">Harrenhal</span><br /><br />Pomieszczenie było bogato urządzone, może to tymczasowe schronienie jakiś bogaczy? Jeśli tak to oznaczało możliwość zagrabienia kosztowności. Widział dywany ale nie wiedział czym to jest, przypominało mu to skórę, tylko że bardziej miękką. Podobne rzeczy wisiały na ścianach, głównie w czerwonych barwach. Widział skręcone w górę. Nieznajomy podszedł do niego i odezwał się cicho.<br /><em>- Idziemy na górę, są trzy pokoje, w każdym po dwie-trzy osoby...każda ma zginąć tylko tak by nie obudzić innych. Nie możemy podnieść alarmu. </em><br />Nie czekał na jego odpowiedź i ruszył w górę wieży. Dotarli do rozwidlenia, wskazał mu by wszedł do pomieszczenia przez drzwi, a sam wejdzie do drugiego. Postąpił jak mu kazano.<br />Znalazł się w jeszcze bogatszym pokoju. Złote i srebrne talerze, kielichy, sakwa ze złotem, lichtarze i znów dziwne skóry. Widział łóżko gdzie spały dwie osoby, chyba kobieta i mężczyzna. Oboje mieli platynowe włosy, Bloodwyn zatkał swoją dłonią usta mężczyzny i podciął mu gardło kawałkiem ostrza znajdującego się tuż przy jelcu. Kobieta nie obudziła się, dziwiło to Rzeźnika bo jego pierwsza ofiara przez chwilę się szarpała, spojrzał za siebie i zobaczył dwie puste butelki wina, widać musieli się upić. Zacisnął dłoń na ustach kobiety. Obudziła się, potrząsnęła platynowymi włosami i otworzyła szeroko fioletowe oczy. Bloodwynowi wydała się dziwna taka uroda i poderżnął jej gardło podobnie jak mężczyźnie choć w jej przypadku wymachiwanie wielkim mieczem nie było zbyt poręczne. Zabrał ze stołu sakwę i stanął za drzwiami czekając na &quot;partnera&quot;]]></description>
<pubDate>Wtorek 4 Czerwiec</pubDate>
<comments>Wtorek 4 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>+ Historia - Ragath Stark</title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=425#p425</link>
<guid isPermaLink="false">425@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Jako, że miał okazje do zapytania Maestra o zdanie to natychmiast skierował do niego pytanie.<br />-<em> Lannisterowie chcą zaoferować mi pożyczkę na sześć procent i dwadzieścia lat spłaty. Nie wydaje mi się to wiele, choć nigdy nie skupiałem się na handlu.</em> - potarł delikatnie swoją brodę samemu zastanawiając się nad propozycją.<br />-<em> Poczekam jeszcze nad odpowiedzią Baratheonów, żeby porównać oferty, a w razie potrzeby będę mógł skorzystać z lepszej.</em> - wziął pergamin razem ze sobą, jak już otrzymał odpowiedź od swojego starego mentora i udał się na swoje dotychczasowe pojęcia w oczekiwaniu na ostatni list. Nie chciał się spieszyć ani zostać naciągnięty na niekorzystne pożyczki, które w przyszłości mogą się okazać jego pietą achillesową.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.westeros.pun.pl/viewtopic.php?pid=424#p424</link>
<guid isPermaLink="false">424@http://www.westeros.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kiedy się nażarł i ugasił pragnienie zaczął ostrzyć swoją śmiercionośną zabawkę ze stali. Nawet nie spostrzegł się kiedy nad nim stanęła znajoma zakapturzona postać. Po jego słowach Bloodwyn uśmiechnął się paskudnie, w końcu zacznie się coś dziać, w końcu będzie mógł rzucić się w wir walki i zapomnieć o wszystkim innym. A przynajmniej taką miał nadzieję, na całe szczęście jego towarzysz utwierdził go w tym przekonaniu, gdy stanęli przed niską wieżą.<br /><br />Gdy wszedł do środka i zobaczył trupy jego wrodzona podejrzliwość zasugerowała, iż to może być pułapka. Stanął bokiem do zakapturzonego chcąc mieć go na oku, nadal mu nie ufał i wolałby uniknąć sztyletu w plecach. Następnie barbarzyńca ostrożnie się rozejrzał ściągając miecz z ramienia i chwytając go oburącz.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 3 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 3 Czerwiec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
